31 października 2014

Japonia, Kanada, USA, Ukraina, Rosja

Witajcie kochani! 
Na początku chcę wam bardzo podziękować! Wczoraj we wpisie dałam informacje o moim Instagramie i dzisiaj nie wieżę własnym oczom, moje konto zaobserwowało już 16 osób. Bardzo dziękuję i oby tak dalej! Oczywiście jeśli nie chcecie opuścić ani jednego wpisu to zapraszam również na Fan Page bloga.  A dzisiaj kolejna i już ostatnia porcja pocztówek w październiku. 

Japonia, Kanada 

USA, Ukraina 

Rosja i USA 

Jutro zapraszam na podsumowanie miesiąca mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu. Która pocztówka z dzisiejszego wpisu podoba ci wam się najbardziej? Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia! 

30 października 2014

Instagram oraz pocztówki z: Japonii, Hiszpanii, USA, Białorusi

Witajcie kochani! 

Niestety wpis o książka pojawi się dopiero około piątego lub szóstego listopada. Mam wam do pokazania tak wiele pocztówek, że postanowiłam przenieść ten wpis na późniejszy termin. Mam nadzieję, że nie zjecie mnie z tego powodu i że pocztówki, które pokażę trochę załagodzą sprawę. Jednak na początku chciałbym zaprosić was na mojego/blogowego Instagrama, możecie znaleźć tam dużo zdjęć, których nie pokazuje na blogu, więc serdecznie zapraszam. 



Japonia, USA 

Białoruś, USA 

Hiszpania, Japonia 

Która pocztówka podoba się wam najbardziej? Mi osobiście strasznie podoba się pocztówka z Białorusi, dziewczyny w ludowych strojach i wiankach są na prawdę śliczne. Pozdrawiam :)

24 października 2014

Pocztówki z: Niemiec oraz Hiszpanii + ważna informacja

Witajcie kochani! 
Mam dla was kolejną porcję pocztówek, która ostatnio zapełniły moją skrzynkę. Niestety znów nie ma żadnego listu. Przyznam się, że ostatnio zaniedbałam moich korespondentów, muszę zebrać się i powypisywać piękne listy i wysłać w świat. 

Hiszpania 

Niemcy 

Niemcy

Na koniec mam dla was bardzo ważną informację dotyczącą fan page bloga na facebooku. 
Być może już to wiecie ale na wszyslki wypadek wyjaśnie o co chodzi. 
Facebook wymaga od administratorów stron opłat za promowanie, czyli ich "widoczność". Tylko 10% tzw. fanów będzie mogło zobaczyć to co publikuje na moim fan page'u. Aby nadal móc widzieć wpisy ze stron, które lubicie (m.in. z mojej) musicie kliknąć na danym fan page'u na symbol ustawień (obok "Lubisz to!") i wybrać opcję "Dodaj do listy zainteresowań" lub "Otrzymuj powiadomienia". W przeciwnym razie wszelkie publikowane informacje ze stron, które chcecie śledzić, przestaną się Wam wyświetlać na Waszej tablicy głównej.


Ja nie byłam pewna tych informacji ale jakiś czas temu zaobserwowałam spadek odwiedzin na fan pagu bloga, poszperałam w internecie i znalazłam tą informacje. Pozdrawiam! 

22 października 2014

Pocztówki z : USA, Japonii oraz Litwy

Witajcie kochani!
Mamy deszczową i zimną środę. Mam dzisiaj do załatwienia kilka spraw i tak na prawdę nie chcę mi się wychodzić z domu. 
To już koniec pocztówkowych nowości, jakoś ostatnio nie miałam czasu ani ochoty na to aby umawiać się na wymiany, a nie jest to takie proste jak się wydaje. Tak, więc pokażę wam pocztówki, które otrzymałam w poniedziałek. 

USA - moja pierwsza pocztówka ze Statuą Wolności

Japonia - jeśli ktoś wie z jakiego anime jest ta postać będę wdzięczna za informacje.

Litwa

Powoli zastanawiam się na tym jak mogę przechowywać pocztówki. Obecnie przechowuje je w segregatorach biurowych A5, w każdej koszulce 1-2 pocztówki. Jednak ostatnio zdałam sobie sprawę, że segregatory bardzo szybko zapełniają i zajmują coraz więcej miejsca. Nie wiem jak rozwiązać ten problem bo chciałbym aby kartki były ładnie wyeksponowane ale nie zajmowały strasznie dużo miejsca. Chyba będę musiała podjąć decyzje z czego zrezygnować, bo nie można mieć wszystkiego. 

21 października 2014

Muffinki na Halloween, które miały wyjść bardziej zielone


Jakiś czas temu obiecałam wam przepis na zielone muffinki idealne na Halloween. Tak, wiec postanowiłam zabrać się do roboty i wyszły ale są bardzo plaskate i niezbyt zielone. Były jednak przepyszne bo gdy po ich zrobieniu wyszłam na angielski to po powrocie została jedna babeczka z dwunastu. Być może mogłam dać więcej barwnika aby były bardziej zielone i więcej proszku do pieczenia, aby ładnie wyrosły. Do upieczenia babeczek skorzystałam z podstawowego przepisu oraz kilku dodatkowych produktów. 


Składniki:

miska
1 szklanka mąki 
0,5 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
1 tabliczka białej czekolady 
1 jajko
0,5 szklanki mleka
1/4 szklanki oleju 
zielony barwnik 
aromat waniliowy 
posypka - z której w końcu nie skorzystałam 
papilotki 

Przygotowanie: 

Do miski wsypujemy wszystkie sypkie składniki czyli mąkę, cukier oraz proszek do pieczenie, polecam przemieszać widelcem. Następnie do tej samej miski dodajemy składniki mokre czyli mąkę, jajko, olej, kroplę aromaty oraz barwnik. Ja wybrałam zielony barwnik, gdyż chciała uzyskać efekt, skóry zombie, jednak w końcu wyszło, że dodałam do za mało. Wszystkie składniki łączymy ze sobą mikserem lub po prostu mieszając widelcem. Masę przelewamy do około 3/4 wysokości papilotek i pieczemy 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180°C. Upieczone babeczki odstawiamy do ostygnięcia. W tym czasie rozpuszczamy białą czekoladę, którą następnie polewamy babeczki. 

Gotowe! 

Jeśli macie dla mnie jakąś podpowiedz do tego co zrobić, aby babeczki nie były takie płaskie lub by miały intensywniejszy kolor następnym razem, to proszę o komentarze. 

14 października 2014

Argentyna

Witajcie kochani! 
Dzisiaj moje miasto i okolicę dopadła prawdziwa jesienna, deszczowa pogoda. Domyślałam się, że tak piękna pogoda musiała się kiedyś skończyć. Dla mnie słoneczna pogoda mogłaby utrzymać się do początku listopada, a dopiero później mogła by się popsuć. 
Na poprawę humoru mam dla was kolejny nowy kraj, tym razem pocztówka przywędrowała do mnie z Argentyny i jest to mój czwarty kraj z Ameryki Południowej. 




Argentyna - państwo w Ameryce Południowej, nad południowym Atlantykiem. Graniczy z Chile na zachodzie, Boliwią i Paragwajem na północy, Brazylią i Urugwajem na północnym wschodzie. Argentyna rości pretensje do archipelagu Falklandów oraz części Antarktydy. Nazwa pochodzi od łacińskiego argentum (srebro), którym Indianie obdarowali hiszpańskich rozbitków Juana Díaza de Solís. Pod względem wielkości Argentyna jest ósmym krajem na świecie i drugim w Ameryce Południowej (biorąc pod uwagę liczbę ludności i powierzchnię), jednakże biorąc pod uwagę także terytoria sporne do których Argentyna rości pretensje: Falklandy/MalwinyGeorgię PołudniowąSandwich PołudniowyIslas Auroras wraz z Orkadami Południowymi,Szetlandami Południowymi oraz z częścią Antarktydy administrowanej przez Argentynę na mocy Traktatu Antarktycznego powierzchnia łączna kraju wynosi 3 761 274 km², co czyni kraj ten ósmym na świecie pod względem powierzchni. Terytorium kraju podzielone jest na 23 prowincje i jedno miasto autonomiczne – stolica kraju Buenos Aires



Powoli zaczynają mnie fascynować kraje Ameryki Południowej. Kiedyś myślałam, że gdybym miała pieniądze, a moje choroba lokomocyjna odeszła by gdzieś w siną dal, to zdecydowałabym się na podróż krajami Ameryki Południowej.  A może ktoś z was był już w Argentynie?  Pozdrawiam.

Tekst źródłowy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Argentyna

12 października 2014

Wyzwanie - Napisz list, podaruj uczucia

W dzisiejszych czasach cały czas pędzimy za pracą, pieniędzmi i szukaniem szczęścia, często zapominając o osobach najbliższych, o emocjach które bardzo często dusimy w sobie latami. Zdarza się że nie mamy czasu odwiedzić swoich rodziców, wyjść na spacer z przyjaciółmi nie mówiąc o wyrażaniu emocji. 

Dlatego też postanowiła stworzyć to wyzwanie.


Zatrzymajcie się na chwilę, weźcie w dłoń kawałek kartki oraz coś do pisania i wylejcie wszystkie emocje na papier. Do kogo? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, być może chcecie podziękować rodzicom za wsparci i trudy wychowania, chcecie kogoś przeprosić,  chcecie komuś wyznać miłość lub napisać kilka słów wsparcia. Może macie coś do powiedzenie osobie zmarłej, napisz list i zostaw go na grobie, spal lub zakop, być może wasz list popłynie w niewiadomym kierunku zakorkowany w butelce? Może samemu wrzucicie list do skrzynki lub wręczycie go osobiście własnie tej osobie? Być może chcecie napisać sami do siebie i w kapsule czasu zakopać gdzieś w ulubionym miejscu, aby za 20 lat przeczytać to co mieliście sobie do powiedzenia? Wszystko zależy od was. Każdy z nas ma osobę, której chciałby powiedzieć nawet kilka słów, czy warto dla niej poświęcić kilka minut, aby napisać to co czujemy na kartce i posłać w świat, nie ważne w jaki sposób?

Chciałabym, jeśli jesteście w stanie, opowiedzcie o swoich emocjach towarzyszących podczas pisania i wysyłki listu w komentarzach. Być może osoba do której napisaliście odpowie wam i podziękuję być może nie będzie żadnego odzewu. W tym celu nie musicie być zalogowani, podpisywać się lub podawać innych danych, możecie być całkowicie anonimowi. 

Wyzwanie niema daty zakończenia... Przez cały czas możecie w komentarzach opowiadać o swoich emocjach oraz rozmyślaniach. Możecie wysłać jeden list dwa lub też tysiąc, to nie ma znaczenia. 

Z góry dziękuję wszystkim osobą, które jednak odważą się opisać przeżycia związane z napisaniem listu, wiem że dla niektórych może to być bardzo emocjonalne i osobiste przeżycie. Dlaczego też bardzo dziękuję.

Powodzenie kochani.

10 października 2014

Specyficzne słodycze z Holandii

Witajcie kochani! 
Jakiś czas temu na oficjalnym forum skorzystałam i wzięłam udział w wymianie, która polegała na wysyłce słodyczy. Właśnie wczoraj otrzymałam niedużą paczkę z Holandii, bardzo się ucieszyłam gdyż nigdy wcześniej nie miałam okazji próbować słodyczy  tego kraju. 


W paczce znalazłam dwa cukierki luzem oraz draże, oczywiście zrobiłam zdjęcie i zabrałam się do kosztowania. Cukierki z białym opakowaniu smakowały jak miętusy o delikatnym smaku. Niestety pozostałych cukierków nie byłam w stanie zjeść!  Po prostu są wg. mnie bardzo niesmaczne, oczywiście nie chcę nikogo urazić to tylko moje spostrzeżenia. Myślałam, że tylko ja mam takie odczucia ale gdy poczęstowałam rodzinę oni stwierdzili dokładnie to samo, że są nie zjadliwe.  Postanowiłam poczytać o nich w internecie i okazuje się, że są to cukierki o dużej zawartości lukrecji i teraz to smakołyk w Holandii. Próbowałam jakoś przekonać się do smaku jednak w żaden sposób nie mogłam. Czy ktoś z was miał okazje próbować takich słodyczy? A może ktoś lubi je jeść? 

Jak wiecie uwielbiam próbować słodyczy z różnych krajów i z tej okazji chciałabym pokazać wam jeden z filmików o tej tematyce, w którym Emmy próbuje polskich smakołyków. 


Na jej kanale możecie zobaczyć jak kosztuje słodyczy z Finlandii, Francji, USA czy Irlandii. Bardzo serdecznie polecam bo dziewczyna na prawdę jest sympatyczna. Na dzisiaj to wszystko, pozdrawiam. 

9 października 2014

Słowacja, Polska

Witajcie kochani! 
Co u was słychać? Wczoraj wieczorem pierwszy raz byłam lekcji języka angielskiego w prywatnej szkole. Większość czas spędziliśmy rozmowie w języku angielskim. Muszę przyznać, że byłam bardzo zestresowana, gdyż ja nie potrafię mówić po angielsku, bardzo ciężko mi to idzie i rozmowa w tym języku nie jest dla mnie naturalna. Nie ma też dobrych wspomnień ze szkolnych lekcji. Po wczorajszych zajęciach mam inne odczucia, była miła atmosfera a prowadzący w razie potrzeby tłumaczył zagadnienia po kilka razy. Mam nadzieję, że w końcu bardziej odważę się mówić po angielsku bo mam w planach nawiązać z kimś znajomość przez Skype. A teraz chcę pokazać wam pocztówki, które ostatnio otrzymałam. 



Słowacja - państwo śródlądowe w Europie Środkowej. Graniczy z Austrią (106,7 km), Polską (541,1 km), Czechami (251,8 km), Ukrainą (97,8 km) oraz Węgrami (654,8 km). Łączna długość granicy lądowej wynosi 1652,2 km. Do 1993 wchodziła w skład Czechosłowacji. Od 19 stycznia 1993 r. członek ONZ, od 29 marca 2004 członek NATO, od 1 maja 2004 należy do Unii Europejskiej, oraz , a od 1 stycznia 2009 – do strefy euro. Stolicą państwa jest Bratysława, położona nad Dunajem przy granicy z Austrią i Węgrami.


Kolejna pocztówka trafiła do mnie jako niespodzianka. Pani Halinka  przysłała mi przepiękną kartkę z Drezdenka bardzo dziękuję. 


Wszystkich pozdrawiam i życzę wam miłego dnia! 

6 października 2014

Algieria

Witajcie kochani! 
Nam nadzieję, że poprzedni wpis przypadł wam do gustu i że mógł komuś w jakiś sposób pomóc. Dzisiaj chcę pokazać wam dwie piękne pocztówki z nowego kraju na dodatkowo z nowego kontynentu! To moje pierwsze zdobycze pochodzące z Afryki, jestem bardzo szczęśliwa że w końcu posiadam pocztówkę z afrykańskiego kraju. 




Algieria10. co do wielkości państwo świata (największe w Afryce), położone w Afryce północnej nad Morzem Śródziemnym. Członek Unii Afrykańskiej. Znaczną część obszaru Algierii zajmują wchodzące w skład Sahary pustynie oraz półpustynie. Algieria zgodnie z konstytucją z 19 listopada 1976 (wielokrotnie nowelizowaną) jest republiką, w której głową państwa jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych. Prezydent mianuje premiera, który stoi na czele rządu. Dwuizbowy parlament składa się z izby niższej – Narodowego Zgromadzenia Ludowego oraz izby wyższej – Rady Narodu.
Podział administracyjny: 48 wilai
Stolica: Algier 1,6 mln mieszkańców (zespół miejski 3,8 mln)


5 października 2014

Jak wysłać pocztówkę przez napiszkartke.pl?

Witajcie kochani! 
Tak, jak obiecałam dzisiaj pojawi się wpis dotyczący wysyłania pocztówek za granicę przez napiszkartke,pl. Zauważyłam, że wiele z was chciałoby skorzystać z usługi strony ale nie mają pewności czy ten sposób jest bezpieczny i w ogóle jak się do tego zabrać. 

Pocztówki możecie wysyłać bez rejestracji, ale polecam zarejestrować się na stronie, za chwilę wytłumaczę dlaczego. Sama rejestracja jest bardzo prosta, wystarczy że klikniecie w baner, który znajduje się na moim blogu po prawej stronie w pasku bocznym. 


Jesteśmy zarejestrowani wiec możemy zabrać się za wypisywanie pocztówek, nie mam tutaj jakiejś szczególnej filozofii. Wypisujecie pocztówki tak jak zwykle, kartki pocztówki wybieracie sami i nie ważne czy to pocztówki z serwisu czy z kiosku ruchu. 
Na pocztówce wpisujecie wiadomość, adres i naklejacie naklejkę priorytet. Z racji tego, że właściciele sklepu wysyłają pocztówki z Niemiec pojawiło się pytanie. Czy na pocztówce naklejony będzie Niemiecki znaczek? Spotkałam się z tym, że na pocztówce był niemiecki znaczek, stempel pobrania opłaty lub też puste miejsce. Dobrym sposobem jest aby w miejscu znaczka nakleić zużyty Polski znaczek lub naklejkę imitującą znaczek (bardzo dobrze sprawdzają się naklejki z sklepu Postallove). Jak do tej pory nikt nie miał pretensji o to, że naklejam coś swojego. Jeśli nasze pocztówki zostały wypisanie i są gotowe do drogi, ponownie wchodzimy na stronę napiszkartke.pl. Z głównej strony wybieramy pomarańczową zakładkę "Postcrossing", po chwili powinno was przekierować na stronę z której możecie zamówić ilość wysyłek. 


To bardzo proste, teraz wystarczy postępować zgodnie z instrukcją czyli wkładacie swoje pocztówki do koperty, adresujecie ją na podany adres. Na stronie wykupujecie daną ilość wysyłek, płacicie za usługę, a numer zamówienia piszecie na kopercie. Wysyłając więcej niż 7 pocztówek płacicie tylko 3,00 zł za sztukę.  
Dlaczego warto się zarejestrować? Ponieważ, macie możliwość zbierania puntów, które później możecie wymieć na darmowe wysyłki. 
Za każdą pocztówkę wysłaną otrzymujecie 5pkt, jeśli uzbieracie 50pkt, macie możliwość wymiany punktów na jedną darmową wysyłkę. 

Ja osobiście wysłałam już kilka partii pocztówek przez napiszkartke.pl i jestem zadowolona, pocztówki dochodzą bez problemu. Oczywiście zdarzają się kartki przeterminowane ale myślę że to głównie przez osoby, które nie logują się miesiącami. Sami musicie spróbować i ocenić czy opłaca się wam wysyłać pocztówki z ten sposób. 

Jeśli macie jakieś pytania to proszę pisać o nich w komentarzach, gdyż chciałabym aby wszystkie zagadnienia były zebrane w jednym miejscu. 
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. 

3 października 2014

Książka vs Film - Więzień Labiryntu

Jakiś czas temu obiecałam wam porównanie książki Więzień Labiryntu oraz filmu o tym samym tytule.

Od dawna wiedziałam, że we wrześniu będzie premiera filmu Więzień Labiryntu, po oglądnięciu zwiastuna stwierdziła, że to film jak najbardziej w moim klimacie i na pewno się na niego wybiorę. Jeszcze wtedy nawet nie wiedziałam o istnieniu książki, Dopiero po czasie w jednaj w telewizyjnych recenzji padło określanie "został stworzony na podstawia książki", od razu w mojej głowie zapaliła się wielka żarówka i popędziłam do komputera sprawdzić czy to prawda. 

Okazało się, że są aż trzy tomy tej niewiarygodnej i bardzo tajemniczej historii. Zapragnęłam mieć te książki w swojej biblioteczce, a co najważniejsze musiałam przeczytać pierwszy tom przed obejrzeniem filmu. 



Jestem zwolennikiem stwierdzenia "Najpierw książka, później film", może niektórzy się ze mną nie zgodzą ale nie raz żałowałam, że najpierw obejrzałam ekranizację, która nie do końca była udana. Dlatego najpierw wolę zdobyć książkę i ją przeczytać niż później żałować i zniechęcić się do czytania. 

Planowałam przeczytać książkę w ciągu czterech dni od jej zakupienie, jednak podczas czytania moje plany skróciły się do dwóch dni. Fabuła powieści wciągnęła mnie już od pierwszej strony i nawet nie zauważyłam jak kończę i zaczynam kolejne rozdziały. Wg. mnie to jedna z najlepszych książek jakie do tej pory przeczytałam. Akcja toczy się od pierwszej strony, brniemy przez wiele tajemniczych wątków, które wyjaśniają się w kolejnych częściach. Na początku nie wiemy nic o głównych bohaterach, gdyż przed trafieniem do labiryntu, wymazano im pamięć oraz wszystkie wspomnienia. Nie wiedzą nawet ile mają lat i z kąt wzięli się w metalowej windzie,  znają tylko swoje imię. Labirynt jest jedną wielką zagadną, która wydaje się nie do rozgryzienia. Przed zachodem słońca, co dziennie cztery otwory prowadzące do labiryntu zamykają się aby uchronić chłopców przed krwiożerczymi potworami, które pojawiają się w labiryncie co noc. Bohaterowie codziennie szukają wyjścia z labiryntu, nie jest to jednak takie proste, gdyż każdej nocy ściany labiryntu zmieniają swoje położenie. 
W książce został dokładnie opisany styl życia chłopców w labiryncie ich problemy oraz pytania na które nie są w stanie odpowiedzieć. Główny bohater od początku chce poznać swoją przeszłość, zadaje bardzo dużo pytań, wykazuje się dużym sprytem i inteligencją, mimo że nic nie pamięta ze swojego wcześniejszego życia. 

STOP! Teraz może coś o filmie, na który bardzo poważnie się nakręciła, po przeczytaniu książek. 

Jeśli chodzi o to czy twórcom udało się przekazać sens oraz moje wyobrażenia dotyczące samego labiryntu to muszę przyznaj, że im się to udało. Film bardzo dobrze pokazał rozmiar oraz potęgę labiryntu, w którym niektórzy chłopcy spędzili, aż dwa lata swojego życia. Niekiedy mamy wrażenie, że sami znaleźliśmy się w takiej sytuacji w której znaleźli się bohaterowie. Na pewno niektórzy podczas oglądania filmu zadawali sobie wiele pytań, dokładnie takie jakie zadawali sobie chłopcy. 
Jestem jednak trochę zawiedziona filmową fabułą. Zostały znacznie pozmieniane niektóre bardzo istotne wątki, bez których mamy wrażanie niedosytu. Niektóre wątki zostały niewyjaśnione dlatego mam wrażenie, że osoby które nie czytały książki mogę być zdezorientowane. 

Bardzo podobało mi się, w filmie tak jak w książce slang chłopców, którym posługiwali na co dzień. Słowa takie jak: klump, smrodasie czy wylaksuj sprawiały, że nie raz podczas czytania wybuchnęłam śmiechem. 
Podsumowując, bardzo cieszę się że było dane mi najpierw przeczytać książkę, gdyż dowiedziałam się o wielu rzeczach i poznałam wątki, które nie były poruszone w filmie. Bardzo serdecznie polecam każdej osobie, która lubi akcję, tajemnicze wątki wielbicieli science fiction. Jeśli jesteście fanami Igrzysk Śmierci lub Niezgodnej, ta seria również przypadnie wam do gustu. 

A wy czytaliście serię Więzień Labiryntu? Jakie są wasze odczucie dotyczące filmu/książki? Może znacie jakieś filmy/książki o podobnej tematyce? Podzielcie się tym ze mną w komentarzach.