10 października 2014

Specyficzne słodycze z Holandii

Witajcie kochani! 
Jakiś czas temu na oficjalnym forum skorzystałam i wzięłam udział w wymianie, która polegała na wysyłce słodyczy. Właśnie wczoraj otrzymałam niedużą paczkę z Holandii, bardzo się ucieszyłam gdyż nigdy wcześniej nie miałam okazji próbować słodyczy  tego kraju. 


W paczce znalazłam dwa cukierki luzem oraz draże, oczywiście zrobiłam zdjęcie i zabrałam się do kosztowania. Cukierki z białym opakowaniu smakowały jak miętusy o delikatnym smaku. Niestety pozostałych cukierków nie byłam w stanie zjeść!  Po prostu są wg. mnie bardzo niesmaczne, oczywiście nie chcę nikogo urazić to tylko moje spostrzeżenia. Myślałam, że tylko ja mam takie odczucia ale gdy poczęstowałam rodzinę oni stwierdzili dokładnie to samo, że są nie zjadliwe.  Postanowiłam poczytać o nich w internecie i okazuje się, że są to cukierki o dużej zawartości lukrecji i teraz to smakołyk w Holandii. Próbowałam jakoś przekonać się do smaku jednak w żaden sposób nie mogłam. Czy ktoś z was miał okazje próbować takich słodyczy? A może ktoś lubi je jeść? 

Jak wiecie uwielbiam próbować słodyczy z różnych krajów i z tej okazji chciałabym pokazać wam jeden z filmików o tej tematyce, w którym Emmy próbuje polskich smakołyków. 


Na jej kanale możecie zobaczyć jak kosztuje słodyczy z Finlandii, Francji, USA czy Irlandii. Bardzo serdecznie polecam bo dziewczyna na prawdę jest sympatyczna. Na dzisiaj to wszystko, pozdrawiam. 

13 komentarzy :

  1. Miałam okazję smakować różnych "smakołyków" z Holandii i nic dziwnego, że nie potrafiłaś ich zjeść, bo Holendrzy mają specyficzne podniebienie. Do tej pory nie rozumiem jak można kłaść na kanapkę słodkie cukierki do lodów.
    Jednak nie powiem. Warto chociaż posmakować tej zupełnie odmiennej kultury jedzenia.
    Poza tym Agnieszko wiele osób nie lubi lukrecji. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam okazji spróbować holenderskich słodyczy i chyba nie będę żałować z tego co słyszę, ale w końcu co kraj to obyczaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Duża zawartość lukrecji? Brzmi ciekawie, chociaż nie wiem, czy byłabym w stanie to zjeść. W każdym razie - chciałabym spróbować! :)
    Emmy i jej kanał znam i bardzo lubię. Czasem też chciałabym się wcielić w osobę, próbującą słodyczy z różnych miejsc na Ziemi! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo, ja też muszę wziąć kiedyś udział w takiej wymianie! A kanał jest świetny, nie sposób się nie uśmiać. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cukierki z lukrecja sa moim zdaniem paskudne, popularne chyba we wszystkich krajach nordyckich. W irlandii tez mozna dostac. W Finlandii zjadlam salmiakki (chyba tak się pisze), niczego gorsze w zyciu nie jadlam, porownac moglabym to tylko do najohydniejszego 'przysmaku' dla psa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w pewnej chwili przypomniałam sobie, że w Harrym Potterze były cukierki o każdym smaku. :D I nawet próbowałam te cukierki do czegoś porównać, ale nie dałam rady ^^

      Usuń
    2. Ah salmiakki! Były obrzydliwe, ale po zjedzeniu kilku odkryłam, że ten obrzydliwy smak zaczął mi się podobać xD

      Usuń
  6. Fajny filmik, przezabawnie wypowiedziała słowo śliwka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne filmiki też są zabawne ;) I niekiedy aż samemu chciałby się coś zjeść :)

      Usuń
  7. Będąc w Holandii podjadałam różne smakołyki, ale na te cukierki akurat nie trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah, zagraniczne słodycze... Jednak nie ma to nasze polskie :)
    Jednak co mogę powiedzieć o cukierkach z lukrecją... Są one największym przysmakiem Skandynawów! Można je nabyć w każdym miejscu. I są one o różnej "mocy" - jedne bardziej, drugie mniej mocne. Jak można wytłumaczyć smak? To nic innego jak anyżek (jak najbardziej dostępny w Polsce) oraz duża (naprawdę duża :D) ilość soli. Jeśli ktoś kojarzy smak małych ciasteczek anyżkowych w kształcie gwiazdek (produkt poprzedniego ustroju) - jest to smak łudząco podobny do cukierków z lukrecją. Ten sam smak jest w czarnych żelkach Haribo, które można kupić na stoiskach typu "MEGA ŻELE".
    Jednak mimo wszystko, to produkt tak mocno narodowy, że naprawdę trzeba tego spróbować! :) Podobnie jak norweskie kanapki z serem (brązowym) i dżemem z truskawek, malin, bądź borówek :D
    Otwierajmy się na inne smaki, poznawajmy obce kultury. Większość z nich jest naprawdę niesamowita <3
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam jak byłam w Szwecji i te cukierki na dole były na stoisku "Smakołyków Narodowych" podczas jakiegoś festiwalu. Rodzinka z którą tam była, pluła tymi cukierkami, a ja? Ja zakochałam się od pierwszego spróbowania. Może jestem jakaś "INNA", ale kocham je :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny oraz komentarze! ;)
Twoja opinia na temat bloga czy zamieszczanych
postów jest dla mnie bardzo ważna. :)