28 listopada 2014

Jak idzie mi nauka angielskiego?

Witajcie kochani! 

Jakiś czas temu wspominałam, że wracam do nauki języka angielskiego. Od zawsze uważałam, że nie mam zdolności do nauki języków obcych. Zawsze sprawiało mi to dużą trudność i nie należało do najprzyjemniejszych czynności. Swoją przygodę z językiem angielskim rozpoczęłam w czwartej klasie szkoły podstawowej i miałam go również w gimnazjum, liceum i na studiach. Pewnie pomyślelibyście, że po takim czasie powinnam poprawić perfekcyjnie mówić, pisać oraz czytać w języku angielskim, otóż nic bardziej mylnego. Do nauki języków obcych zraziłam się już w podstawówce, tak na prawdę wolałam wszystkie inne lekcje niż angielski, nauka szła mi opornie, miała słabe wyniki, a i nauczyciele też nie pomagali. W szkole średniej doszło do tego, że przed lekcjami wymiotowałam z nerwów i szczerze wolałam uciekać z lekcji. 
W liceum miałam też lekcje francuskiego, które nawet przypadły mi do gustu, jednak na dzień dzisiejszy nic nie pamiętam. 


Ostatnio jednak stwierdziłam, że trzeba coś z tym moim angielskim zrobić więc zebrałam się w sobie i zapisałam się do szkoły języków obcych. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu po 90 minut. Przez zapisaniem mnie do konkretnej grupy przeprowadzono ze mną luźną rozmowę po, której stwierdzono, że nadaje się do grupy Pre-intermediate. Otrzymałam podręcznik oraz ćwiczenia i od początku października uczęszczam na zajęcia, które bardzo lubię. Trafiłam na fajną grupę oraz bardzo kompetentnego i cierpliwego lektora. Zajęcia skonstruowane tak, abyśmy jak najwięcej mówili. Na początku nie szło mi zbyt dobrze bo zazwyczaj odpowiadałam jednym słówkiem lub w ogóle, teraz idzie mi ciut lepiej. Te zajęcia zmotywowały mnie do pracy w domu. Obecnie pracuje na kilku narzędziach, które pozwalają mi naukę czytania słuchanie czy też gramatyki.



Podręcznik i ćwiczenia - korzystam w podręcznika i ćwiczeń, które otrzymałam na kursie. Jest to English File Third Edition poziom Pre-intermediate z Oxford'u posiada płytę. Moim zdaniem podręcznik jak podręcznik, korzystamy z niego na zajęciach. Bardzo podoba mi się to jak prosto wytłumaczona jest gramatyka, która znajduje się w jednym miejscu przy końcu książki. Płyta dołączona do książki jak i ćwiczeń bardzo pomaga w domowej nauce. 

Blondynka na językach - muszę przyznać, że bardzo podoba mi się sposób pani Pawlikowskiej, powtarzanie nagłos pozwala mi szybciej zapamiętywać dane wzrosty, które później mogę przekształcać. Posiadam jeszcze język francuski. 

English matters - bardzo lubię to czasopismo. Wszystkie artykuły są publikowane w języku angielskim, pod każdym z nich znajduje się słowniczek z trudniejszymi słówkami. Bardzo fajne jest to, że mamy możliwość wysłuchania niektórych artykułów otwierając plik mp3 znajdujący się na stronie internetowej lub zeskanowanie kodu telefonem komórkowych. Bardzo fajna sprawa.

Fiszki - to mój ulubiony i najbardziej skuteczny sposób nauki słówek. Aktualnie posiadam czasowniki nieregularne z wydawnictwa Cztery Głowy. Uwielbiam! 

W pranach mam zakup kilku pakietów fiszek oraz słownika tematycznego z wydawnictwa Wargos i być może włączenie drugie języka do cyklu nauki. Codziennie poświęcam od 15 do 30 lub więcej minut dziennie na angielski. Jestem przekonana, że z czasem będzie mi szło coraz lepiej. 

A wy jakich języków się uczycie? Wasze ulubione sposoby na naukę? Może polecicie mi coś co pomoże mi w nauce? Piszcie w komentarzach! Pozdrawiam.

26 listopada 2014

Hiszpania, Australia, Tajwan, Włochy, Holandia i pierwsza kartka urodzinowa

Witajcie kochani! 

W końcu znów mogę pokazać wam kolejne otrzymane pocztówki. Jeśli chodzi o moje sprawy osobiste to wszystko zaczyna się powoli układać. Udało mi się dostać pracę dlatego znów będę miała fundusze na jakieś wysyłki. Dzisiaj pokażę wam wszystko co otrzymałam od początku tego miesiąca. 

Hiszpania 

Australia 

Tajwan 

Włochy 

pierwszy prezent urodzinowy z Holandii

Ostatnia przesyłka była dla mnie bardzo miłą niespodzianką ponieważ urodziny obchodzę dopiero 7 grudnia. Myślę, że nadawca bał się, że koperta nie dojdzie na czas. Bardzo serdecznie pozdrawiam! 

19 listopada 2014

Wojtuś w podróży

Wojtuś w podróży 


Na początku chciałabym przedstawić naszego bohatera. Wojtuś jest pluszowym misiem breloczkiem, który został kupiony w raz z jedną dość słynną herbatą. Waży około 10 gramów i miedzy jakieś 9 centymetrów. Wojtuś jest grzecznym, miłym i bardzo uprzejmym misiem, który uwielbia podróżować. Kocha aktywnie spędzać wolny czas na świeżym powietrzu, można powiedzieć też że jest typowym turystą. Uwielbia zwiedzać ,słuchać ciekawostek na temat zabytków, lubi również spacerować po górskich szlakach czy plaży, poznawać nowych ludzi, kulturę czy obyczaje. Uwielbia, gdy ktoś robi mu zdjęcia. 


Jeśli jesteś gotowy ugościć Wojtusia to proszę przeczytaj tych kilka punktów informacyjnych. 

  • jeśli jesteś zdecydowany/a zabrać misia na wycieczkę po swoim mieście/wsi lub okolicy to najpierw napisz do mnie meila: pocztowki.ag@o2.pl. W temacie należy napisać hasło "Wojtuś", a w wiadomości proszę podać nazwę miejscowości do której trafi miś, swój adres oraz dlaczego to własnie do was ma trafić Wojtek, w jakim terminie chciałbyś ugościć Wojtusia oraz swój nick. 
  • Wojtuś trafi do osób zdecydowanych, głownie do aktywnych czytelników bloga, gdyż obawiam się zaginięcia pluszaka, jeśli nie jesteś zdecydowany po prostu nie zgłaszaj się
  • miś waży 10 g oraz mierzy 9 cm czyli bez problemu zmieści się w kopercie
  • bardzo proszę przesyłać Wojtusia co najmniej wysyłką priorytetową 
  • w jednym miesiącu Wojtuś może odwiedzić maksymalnie 3 miejsca, wszystkie informacje i harmonogram możecie znaleźć w zakładce Wojtuś w podróży. 
  • jeśli Wojtuś trafi do ciebie to zabierz go na wycieczkę i zrób mu kilka zdjęć, następnie swoją fotorelację prześlij na mojego meila: pocztowki.ag@o2.pl
  • Wojtuś może być u ciebie 10 - 12 dni 
  • Nie odsyłasz Wojtusia do mnie ale do następnej osoby z kolejki, oczywiście podam wam adres do wysyłki
  • jeśli jednak zrezygnujesz lub chcesz zmienić datę ugoszczenia misia to proszę o kontakt
  • jeśli masz jakieś pytania to proszę o kontakt: pocztowki.ag@o2.pl



Wojtuś nie może się doczekać swojej podróży... 

18 listopada 2014

Moje pamiętnikowe wspomnienia

Witajcie kochani! 

Jakiś czas temu obiecałam wam wpis na temat pamiętników, ale całkowicie o tym zapomniałam! Wybaczcie. Ostatnio mam wiele dziwnych i trochę stresujących spraw na głowie dlatego zdarza mi się zapominać o różnych rzeczach. 


Moje pamiętnikowe wspomnienia

Pamiętnik "do wpisywania się" - to był mój pierwszy pamiętnik, dostałam go od mamy na urodziny, gdy chodziłam do czwartej klasy szkoły podstawowej. Jest piękny, mam go do dziś. Posiada kolorowe kartki, które zostały wyperfumowane, uwierzcie lub nie ale intensywnie pachną do teraz. Razem z mamą ustaliłyśmy, że będzie to pamiętnik pamiątkowy. Pamiętam jak prosiłam koleżanki i kolegów z klasy, nauczycieli oraz rodzinę, aby wpisali się do niego. Na pierwszej stronie było moje zdjęcie oraz podpis, a na kolejnych wpisy różnych osób z mojego środowiska. Myślę, że to wspaniała pamiątka na całe życie. Za każdym razem gdy zaglądam do pamiętnika wspomnienia z okresu podstawówki wracają. 

Pamiętnik zeszyt - było ich kilka, a nawet i więcej. Były to typowe pamiętniki w których zapisywałam to co rodziłam na co dzień, to co mi się zdarzyło w danym dniu, uczucia i przemyślenia. Umieszczałam w nich wycinki z gazet, kolorowe obrazeczki, projekty ubrań moje marzenia. Prowadzenie pamiętnika pisanego odręcznie było wspaniałym doświadczeniem. Z całego serca polecam prowadzić taki rodzaj zapisków nie tylko nastolatką ale i osobą dorosłym. 

Złote myśli - może niektórzy z was nie wiedzą o co chodzi, więc wyjaśnię. Był to zeszyt w którym na samym początku właściciel pisał różne pytania np. "1. Twoje Imię? 2. Ulubiony kolor? 3. Największe marzenie?". Ilość pytań zależała od właściciela. Następnie zeszyt lądował u osób, które odpowiadały na pytania. Kartkę z odpowiedziami wkładało się do koperty przyklejonej do strony zeszytu i podpisywało. W ten sposób można było dowiedzieć się czegoś więcej o swoich kolegach lub koleżankach. 

Pamiętnik internetowy - swój pierwszy blog, który był typowym pamiętnikiem założyłam jakoś w gimnazjum. Od tamtego czasu co chwilę usuwałam stare i zakładałam nowe blogi. Muszę przyznać, że prowadzenie dla mnie pamiętnika w internecie jest zbyt osobiste. Nie jestem pewna czy chciałabym aby każdy czytał o moich problemach. Oczywiście na obecnym blogu od czasu do czasu piszę o tym co mnie boli lub cieszy lecz nie wiem czy chciałbym uzewnętrzniać się za każdym razem. Jednak pamiętniki internetowe mogą być dość ciekawe i dające do myślenia. 

To wszystkie rodzaje pamiętników jakie kiedykolwiek prowadziłam. A wy prowadziliście kiedyś pamiętnik? Jak wyglądał? Może do tej pory gdzie głęboko w szufladzie trzymacie swój pamiętnik? 

8 listopada 2014

Brak chęci...

Witajcie kochani! 

Bardzo was przepraszam, że przez wiele dni nic nie pokazywałam wam na blogu. Obawiam się, że dopadła mnie jesienna chandra, która jest spowodowana wieloma rzeczami. 

Po pierwsze, nie mogę znaleźć pracy. Od pewnego czasu wysyłam lub też noszę osobiście CV jak do tej pory z zerowym rezultatem. Zazwyczaj dostanej odpowiedzi, że ogłoszenie jest już nieaktualne, nie dostaje żadnej informacji, a raz już słyszałam sugestię, że mam za wysokie wykształcenie i pewnie będę szukać pracy w swoim zawodzie. Szkoda tylko, że otrzymanie pracy w moim zawodzie jest prawie nie wykonalne. Zazwyczaj na wolne stanowiska wskakują znajomi lub rodzina pracowników, którzy odchodzą na emeryturę. Brak pracy zaczyna mnie powoli przytłaczać, a nie dość że czuje się po prostu bezużyteczna to dodatkowo doskwiera mi brak swoich pieniędzy. 

Kolejnym czynnikom mojego niezbyt dobrego humoru jest stan zdrowia. Ostatnio nie czuje się zbyt dobrze. Często jestem zmęczona, mam napady głodu lub całkowity brak apetytu. Od jakiegoś czasu mam prawdopodobnie problem z nerwami w stopie. Podczas chodzenia od czasu do czasu czuje nagły ostry ból, przez który nie mogę wykonać żadnego ruchu, oczywiście za chwilę przechodzi. Ta dolegliwość pojawia się co jakiś czas. Dodatkowo coraz częściej odczuwam ból w podbrzuszu po prawej stronie. I właśnie ta dolegliwość najbardziej mnie niepokoi ponieważ prawdopodobnie to jajnik. Jestem zmuszona  odłożyć sobie na prywatną wizytę u ginekologa, bo prawdopodobnie na darmowe badania będę musiała czekać kilka miesięcy. A miedzy czasie coś co było niegroźne może przerazić się w coś bardzo strasznego. 

Dlatego prawdopodobnie dopóki nie wykonam wszystkich badań, nie będę wysyłać żadnych pocztówek czy listów. Sądzę, że zdrowie jest najważniejsze a z racji tego, że moje finanse są bardzo ograniczone będę musiała zrezygnować z przyjemności na rzecz zdrowia. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. W najbliższym czasie postaram się pokazać wam pocztówki, które otrzymałam ostatnio. 



Kilka dni temu udało mi się wysłać kilka pocztówek oraz dwa listy, mam nadzieję, że szybko dotrą na miejsce. Mam nadzieję, że kolejny pomysł na ozdobienie koperty przypadnie wam do gustu. Pozdrawiam. 

2 listopada 2014

Podsumowanie października 2014

Witajcie kochani! 

Wiem, że podsumowanie miało być wczoraj ale niestety zabrało mi czasu, aby stworzyć dla was taki wpis. Na początku października myślałam, że nie będzie z czego robić podsumowania miesiąca, gdyż wysłałam niewiele. Jedna algorytm postcrossingu postanowił zaszaleć i oto otrzymałam dużo więcej niż się spodziewałam. 


Pocztówki otrzymane:
Białoruś            1
Hiszpania         1
Japonia             4
Kanada              1 
Litwa                  1
Niemcy              2
Polska                1
Portugalia         1
Rosja                 2
Ukraina             1
USA                   5

Nowe kraje:
Algieria              2
Argentyna         1
Słowacja            1

Razem:   24 pocztówek

Które pocztówki podobają ci się najbardziej? Myślę, że wszystkie pocztówki mają w sobie coś pięknego i niepowtarzalnego. Wczoraj na facebooku dałam ogłoszenie, że już niedługo ruszę z projektem dotyczącym mojego miasta i okolic. Mam w planach organizować raz w miesiącu spotkania osób, które są, byly lub chcą być kolekcjonerami pocztówek lub postcrosserami. W grudniu rozpocznę informować mieszkańców o moim pomyśle i myślę, że już po nowym roku zorganizuje pierwsze spotkanie. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek pytania lub sugestię proszę o kontakt meilowy: pocztowki.ag@o2.pl
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!