18 listopada 2014

Moje pamiętnikowe wspomnienia

Witajcie kochani! 

Jakiś czas temu obiecałam wam wpis na temat pamiętników, ale całkowicie o tym zapomniałam! Wybaczcie. Ostatnio mam wiele dziwnych i trochę stresujących spraw na głowie dlatego zdarza mi się zapominać o różnych rzeczach. 


Moje pamiętnikowe wspomnienia

Pamiętnik "do wpisywania się" - to był mój pierwszy pamiętnik, dostałam go od mamy na urodziny, gdy chodziłam do czwartej klasy szkoły podstawowej. Jest piękny, mam go do dziś. Posiada kolorowe kartki, które zostały wyperfumowane, uwierzcie lub nie ale intensywnie pachną do teraz. Razem z mamą ustaliłyśmy, że będzie to pamiętnik pamiątkowy. Pamiętam jak prosiłam koleżanki i kolegów z klasy, nauczycieli oraz rodzinę, aby wpisali się do niego. Na pierwszej stronie było moje zdjęcie oraz podpis, a na kolejnych wpisy różnych osób z mojego środowiska. Myślę, że to wspaniała pamiątka na całe życie. Za każdym razem gdy zaglądam do pamiętnika wspomnienia z okresu podstawówki wracają. 

Pamiętnik zeszyt - było ich kilka, a nawet i więcej. Były to typowe pamiętniki w których zapisywałam to co rodziłam na co dzień, to co mi się zdarzyło w danym dniu, uczucia i przemyślenia. Umieszczałam w nich wycinki z gazet, kolorowe obrazeczki, projekty ubrań moje marzenia. Prowadzenie pamiętnika pisanego odręcznie było wspaniałym doświadczeniem. Z całego serca polecam prowadzić taki rodzaj zapisków nie tylko nastolatką ale i osobą dorosłym. 

Złote myśli - może niektórzy z was nie wiedzą o co chodzi, więc wyjaśnię. Był to zeszyt w którym na samym początku właściciel pisał różne pytania np. "1. Twoje Imię? 2. Ulubiony kolor? 3. Największe marzenie?". Ilość pytań zależała od właściciela. Następnie zeszyt lądował u osób, które odpowiadały na pytania. Kartkę z odpowiedziami wkładało się do koperty przyklejonej do strony zeszytu i podpisywało. W ten sposób można było dowiedzieć się czegoś więcej o swoich kolegach lub koleżankach. 

Pamiętnik internetowy - swój pierwszy blog, który był typowym pamiętnikiem założyłam jakoś w gimnazjum. Od tamtego czasu co chwilę usuwałam stare i zakładałam nowe blogi. Muszę przyznać, że prowadzenie dla mnie pamiętnika w internecie jest zbyt osobiste. Nie jestem pewna czy chciałabym aby każdy czytał o moich problemach. Oczywiście na obecnym blogu od czasu do czasu piszę o tym co mnie boli lub cieszy lecz nie wiem czy chciałbym uzewnętrzniać się za każdym razem. Jednak pamiętniki internetowe mogą być dość ciekawe i dające do myślenia. 

To wszystkie rodzaje pamiętników jakie kiedykolwiek prowadziłam. A wy prowadziliście kiedyś pamiętnik? Jak wyglądał? Może do tej pory gdzie głęboko w szufladzie trzymacie swój pamiętnik? 

6 komentarzy :

  1. Mam jeszcze gdzieś koło 10 zeszytów. ;) Pisałam pamiętniki przez wiele lat z małymi przerwami, a w podstawówce miałam też zeszyt z pytaniami, ale u nas to nie nazywało sie "złote myśli", tylko "zeszyt szczerości" :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam 20 zeszytów i czasami jeszcze coś w nich piszę. Kiedyś codziennie pisałam, teraz jednak jakoś weny nie mam ;) i zaglądam rzadko, ale po kilku latach fajnie jest wziąć taki zeszyt i przeczytać to co działo się 10 lat temu :)
    Pamiętników do wpisywania się też mam kilka, ale już nie daję innym by się wpisywali. Tam mam wpisy koleżanek i kolegów oraz osób z rodziny jeszcze sprzed kilkunastu lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze pamiętniki jakie miałam to te jak nazwałaś "do wpisywania się" - mam je do tej pory, z wpisami koleżanek z podstawówki, zazwyczaj były to krótkie rymowane wierszyki :) Pamiętniki w zeszytach też prowadziłam, czasami były to kalendarze i większość z nich również gdzieś jeszcze w domu rodzinnym leży w szafkach, czasami fajnie do nich wrócić, poczytać i często pośmiać się :D Co do pamiętników internetowych, mam podobne podejście jak Ty - na blogu często piszę o tym co robiłam, co planuję, co mnie martwi czy cieszy, jednak niektóre kwestie pomijam - te bardziej prywatne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooo aż muszę wyszperać stare pamiętniki :) Zostały mi jeszcze te "do wpisywania się". Zeszytowe z kilkunastu zostały tylko dwa, które zapełniam od liceum. Te wcześniejsze były pisane na zasadzie "Wstałam rano, poszłam do szkoły, wróciłam ze szkoły, zjadłam obiad, odrobiłam lekcje, poszłam się bawić, dobranocka i spać" :P dlatego zdecydowałam się je spalić. W liceum przechodziłam przez pewne problemy i w nowych pamiętnikach są już zdecydowanie mocniejsze i mądrzejsze przemyślenia, ale i bardziej bolesne wspomnienia. Drugi pamiętnik prowadzę do dziś a wypłakuję się do niego raz na ruski rok, kiedy już naprawdę cierpię na nieznośną deprechę :)
    A na przełomie podstawówki/gimnazjum prowadziłam osobistego bloga na tenbicie i skończyło się to "lokalnym hejterstwem", nieuzasadnioną nienawiścią w każdym komentarzu pod każdym wpisem, plotkami takimi, że do dziś nie rozumiem jak można 10/11-letnią dziewczynę oskarżać o takie rzeczy (a te plotki nie wynikały nawet z tego co na blogu pisałam) i ostatecznie tym, że kompletnie się załamałam i bloga skasowałam. A o biżuteryjnym blogu znajomi dopiero w tym roku się dowiedzieli, choć już 5 lat minęło od czasów pierwszych zdjęć biżuterii na photoblogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także miałam do czynienia z trzema pierwszymi. Również prowadziłam różne blogi, ale nie były to blogi stricte dotyczące mojego życia. Masz rację, jest to zbyt osobiste i może nawet się zdarzyć, że zostanie wykorzystane w niewłaściwy sposób. Poza tym dostrzegam w tym przejaw snobizmu, chęci zbytniego skupienia na sobie uwagi. Pozdrawiam ciepło :-) Mam nadzieję że ze zdrowiem lepiej

    OdpowiedzUsuń
  6. Przez cale te wakacje prowadzilam pamietnik, zapisalam caly zeszyt, ktory zawsze mialam przy sobie. Opisywalam w nim wyjatkowe dni, przemyslenia, troski, wewnetrzne dyskusje i listy do samej siebie. Uwazam ze to bylo bardzo pomocne. Pomaga wyciagnac wnioski czy podjac decyzje.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny oraz komentarze! ;)
Twoja opinia na temat bloga czy zamieszczanych
postów jest dla mnie bardzo ważna. :)