31 lipca 2013

Pocztówka list z Korei Południowej



Dawno mnie tutaj nie było, za co bardzo was przepraszam. Chciałabym wam pokazać cudeńka, które dostałam przez ostatni czas. Na pierwszy ogień idzie piękna pocztówka z Gorzowa. 

Dostałam ją jako nagrodę pocieszenia w konkursie u Frutiny. Bardzo dziękuję za pocztówkę, idealnie trafiłaś w mój gust! 
Następną przesyłka  której bardzo się cieszę jest list z Korei Południowej. Przemiła Kim zaproponowała korespondencje, wiec się zgodziła. Od dawana szukałam kogoś chętnego do pisania listów właśnie z tych stron, jestem bardzo szczęśliwa.
Otrzymałam przecudny list w żółtej kopercie oraz mapkę Korei,  na której Kim zaznaczyła kilka istotnych dla siebie miejsc. Jest to wspaniały pomysł! Ja kiedyś również szukałam niewielką mapkę Polski, jednak nie udało mi się znaleźć. Może wy wiecie gdzie można takie zakupić? Piszcie o tym w komentarzach. Na dzisiaj to tyle, bardzo wam wszystkim dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam. 

26 lipca 2013

Riddle House

Dzisiaj chciałabym wam pokazać nadzwyczajną pocztówkę, którą otrzymałam od Katelin z USA. Nie spodziewała się, że dzisiaj dostanę pocztówkę, a na dodatek takie cudo. Gdy ją zobaczyłam pomyślałam, że to zwykła pocztówka z domkiem. Jednak okazało się, że dom nie jest zwyczajny. 
Riddle House - został wybudowany w roku 1905 na Florydzie. Pierwotnie był dobrze prosperującym Domem Pogrzebowym. Jaki widać nic nadzwyczajnego, jednak jak podaje ciocia Wikipedia. Dom ten jet nawiedzony przez ducha Józefa, który powiesił się na strychu z powodów finansowych. Duch od lat nawiedza dom i jest bardzo agresywny w stosunku do ludzi. Fakt ten został zbadany przez ludzi z Ghost Adventures z Travel Channel. Są to ludzie zajmujący się zjawiskami paranormalnymi.
Film z akcji można oglądnąć na youtube, ja nie odważyła się go zobaczyć, gdy mam schiza za każdym razem jak oglądnę zapowiedz horroru, dlatego sobie odpuściłam.  Bardzo dziękuję Katelin za pocztówkę z ciekawostką, uwielbiam takie. A was serdecznie pozdrawiam!

22 lipca 2013

Pocztówki z ostatniego tygodnia

Bardzo wam dziękuję za wszystkie miłe słowa obiecuje, że nie opuszczę bloga. Dawno nie pokazywałam pocztówek, które otrzymałam przez ostatni czas. Obowiązkowo muszę nadrobić ten błąd. Zacznijmy od pocztówki, która bardzo mnie ucieszyła, gdyż pochodzi z nowego kraju. 
Oto piękność z Meksyku na którą czekałam pewien czas i miałam nadzieje, że dotrze do mnie w dobry stanie. Prezentuje się tak jak na zdjęciu choć na żywo jest dużo ładniejsza. 
Kolejna zdobycz przyszła do mnie z Portugalii. 
Obie pocztówki pochodzą z wymiany, miałam możliwość wybrania sobie kartki. Dlatego też są takie ładne... 
Pocztówki, które pokaże za chwilę otrzymałam przez projekt postcrossing czyli są tak zwane "offy".
Bardzo mi się podoba, już dawno nie dostałam żadnego widoku gór. Do niej nie mam żadnych zastrzeżeń, jednak do kolejnej mam. 
Pocztówka całkowicie nie trafiona w mój gust. Pani, która ją wysłała napisała wiadomość tak sformułowaną jakby była najpiękniejszą kartką na świecie. Oczywiście, każdy ma swoje gusta i guściki a z nimi się nie dyskutuje. Na dzisiaj tyle. Do zobaczenia.

21 lipca 2013

Mini spotkanie Postcrosserów we Wrocławiu

Witam was serdecznie. Ostatnio bardzo dużo myślałam nad tym czy powinnam dalej prowadzić tego bloga. Muszę się wam przyznać, że miałam chwilę załamania, jednak te destrukcyjne myśli szybko wybiłam sobie z głowy.

Wczoraj we Wrocławiu odbyło się spotkanie postcrosserów aktywnie uczestniczących w życiu postcrossing.com.pl. Od zawsze chciałam się zobaczyć z osobami z którymi na co dzień wymieniam się swoim doświadczeniem, pomysłami czy też żalami na forum.

Miejscem spotkania był Dworzec Główny we Wrocławiu przy olbrzymiej walizce. Byłam trochę zdenerwowana bo nigdy wcześniej nie widziała dziewczyn na żywo i bałam się, że ich nie poznam, jednak nie potrzebnie się denerwowałam.
Od razu postanowiłyśmy rozpocząć polowanie na pocztówki, dlatego też wybrałyśmy się tramwajem do Hali Stulecia. Tam napadłyśmy na dwa sklepiki z pamiątkami. W sumie to trzy sklepiki, gdyż zaszłyśmy też do kasy Ogrodu Japońskiego, gdzie dziewczyny również zakupiły pocztówki. 
Oczywiście zawitałyśmy na Rynek Wrocławski, gdzie zostały zakupione "ładne" znaczki. Na prawdę były bardzo ładne i wiele ciekawych wzorów do wyboru. Gdybym wiedziała, że tak będzie nie kupowała bym paskudnych Koziorożców na mojej poczcie. Następnie po odwiedzeniu informacji turystycznej zasiadłyśmy sobie w kawiarni, zmówiłyśmy kawusie i zabrałyśmy się do wypisywania pocztówek. Oczywiście nie mogła zabraknąć pogaduszek.
Od lewej: Ja, Agnieszka, Paulina, Marta
Agnieszka zrobiła dla na świetne nalepki ze spotkania, które przykleiłyśmy na wypisywane pocztówki. 
Około godziny 16:30 postanowiłyśmy zakończyć spotkanie. Na Dworcu Głównym PKP rozstałyśmy się i każda pojechała bezpiecznie do domu. Bardzo szkoda, że było nas tak mało, ale bardzo dziękuję dziewczyną za miłe spotkanie. Mam nadzieje, że spotkamy się niedługo w takim samym gronie, bo świetnie się z wami bawiłam. 
Na koniec pokaże wam zdjęcie moich pocztówkowych zakupów z Wrocławia. 

Serdecznie was pozdrawiam. 

12 lipca 2013

Irlandia, Australia, Portugalia

Witam! Przepraszam, że długo nie było żadnego posta. Jednak zdajecie sobie sprawę z tego, że wpisy są uzależnione od tego czy coś dostanę. Mam nadzieje, że byliście cierpliwi. Jak pewnie zauważyliście na bloga wkradł się bałagan. Zdradzę wam, że blog trochę zmieni się pod względem graficznym oraz organizacyjnym. Wszystko będzie posegregowane. Chcę, aby wygodnie wam się przeglądało bloga.
Teraz przejdźmy do pocztówek oraz jednego listu, które otrzymałam od początku tego tygodnia. Wszystkie pocztówki pochodzą z nowych krajów, których jeszcze nie posiadałam w swojej kolekcji. 
Pierwsza pocztówka przyleciała do mnie z Irlandii! Umówiłam się z panią Moniką na swap, sama sobie ja wybrałam, ale nie sądziłam, że na żywo będzie taka piękna. 
Ta przepiękna pocztówka z Australii, również była umówioną wymianą. Przedstawia bardzo dobrze znaną wszystkim Operę w Sydney. Zawsze chciałam posiadać w swojej kolekcji pocztówkę z tego przepięknego kraju, jednak próby zdobycia były skazane na porażkę, aż do teraz. 
Kolejna piękność pochodzi z Portugalii. Tutaj wiąże się ciekawa sytuacja, gdyż jakiś tydzień temu umówiłam się z pewną dziewczyną na swap. A dostałam wczoraj dostałam offa właśnie z tego kraju. 

Teraz chciałabym pokazać wam list od przesympatycznej Alisy z Niemiec. Na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego, biała koperta oraz znaczki. Jednak w środku cudo! 
Alisa napisała do mnie list w formie komiksu! Z racji tego, że ja uwielbiam komiksy, jestem strasznie podjarana! Ja nawet nie wpadła bym na taki pomysł (może dlatego że nie mam talentu do rysowania). List jest cudowny...aaaaa...

Oh dobrze...

Bardzo serdecznie was pozdrawiam! Dziękuję za wszystkie odwiedziny oraz komentarze! Życzę wam miłego dnia.

3 lipca 2013

Języki obce

Tak, w końcu nadszedł czas na nową serię postów - języki obce. Chciałabym wam najpierw przedstawić moją sytuację, nie jest ona tak kolorowa jaka się mogła wydawać, ale przejdźmy do konkretów. Znajomość języków obcych w naszych czasach to podstawa. Ja od zawsze  marzyłam o tym, aby znać przynajmniej dwa lub trzy języki w stopniu komunikatywnym, w taki aby móc dogadać się za granicami naszego kraju. 

Muszę się wam przyznać, że od zawsze miałam problem z nauką języków obcych. Nie chodzi o to, że jestem leniwa i nie uczyłam się w szkole. Zawsze miałam problem z przyswajanie słówek lub zasad gramatyki. Przez to bardzo spadła moja samoocena i nie mogła obie z tym poradzić. Nikt wcześniej nie doradził mi w jaki sposób mam się uczyć, dlatego byłam bardzo załamana. Do tej pory jest mi głupio, że mam takie problemy z nauką języków. Wiem, że dla niektórych osób to co mówię może być niewiarygodne. 
Opisze teraz języki z którymi miałam styczność, jakich się uczyłam wcześniej i jakich języków chciałabym się nauczyć. 

Angielski - tak na prawdę w szkole uczę się go od pierwszej szkoły podstawowej.... Pewnie po tym czasie to powinien być mój drugi język, którym porozumiewam się jak Polskim. Jednak tak nie jest. Nie potrafiłam się nauczyć całej kartki słówek. Zasady gramatyki musiałam powtarzać wiele razy aby je zapamiętać. Jeśli chodzi o pisanie listów lub jak wiecie pocztówek to nie mam z tym strasznego problemu. Jednak jeśli chodzi o porozumiewanie się, tu jest tragedia. Praktycznie mówiąc gdyby ktoś zaczął mówić do mnie po angielsku to chyba nic bym nie odpowiedziała( chodzi o taki normalne rzeczy, gdzie byłam co robiła z kim, czy podobał mi się film obejrzany w kinie, opowiedzieć co wydarzyło mi siew danym dniu). 

Francuski - tego języka uczyłam go przez trzy lata w liceum. Bardzo trudny język, piękny ale trudny w wymowie i pisowni. Pamiętam tylko jak się przedstawić jak zapytać o imię oraz jakieś pojedyncze słówka. Raczej nie chciałbym kontynuować nauki tego języka.  

Czeski - bardzo chciałbym nauczyć się tego języka. Zawsze mi się podobał i nie wydawał mi się trudny. Raz byłam w Czechach i od tamtej chwili się zakochałam.  

Hiszpański - słyszałam, że jest dość prosty do opanowania. Dużo państw na świecie posługuje się tym językiem, dlatego pomyślałam, że warto było by go znać.

Dopiero niedawno pewna osoba uświadomiła mi jak mam się uczyć i że takie problemy mogą być związane z moją dysleksją. Powinnam wypisywać sobie zasady gramatyki kolorowymi flamastrami na dużych kartkach. Do nauki słówek powinnam używać fiszek oraz każde słówko czy zdanie powtarzać na głos. Powinnam też dużo rozmawiać w danym języku. 

Mam nadzieje, że blog oraz wy zmotywujecie mnie do nauki. Jeśli macie jakieś sposoby na naukę, to piszcie w komentarzach. Chętnie przyjmę każdą pomoc.  Pozdrawiam was serdecznie. Życzę miłego dnia :)

2 lipca 2013

Niemcy, Tajwan, Białoruś

Chciałabym pokazać wam pocztówki, które dostałam przez ostatnie dni. Mam wielką nadzieję, że kolejny rok z postcrossing będzie bardzie obfitszy niż poprzedni. 
Pierwsza pocztówka, którą chciała bym wam pokazać przyleciała do mnie z Niemiec. To off czyli oficjalna pocztówka z PC. 
Już kiedyś dostałam pocztówkę z tego miasta, nawet sprawdziłam czy to nie jest ta sama, ale nie. To jest całkiem inny przesympatyczny multiview. Dobrze wiecie, że ja uwielbiam ładne singel i multiview. Kolejna przyleciała do mnie z Tajwanu i wymalowała uśmiech na mojej twarzy. Chyba domyślacie się dlaczego. 
Tak,to przez tego przesympatycznego Smerfa. Uwielbiam pewne dwie bajki z mojego dzieciństwa były to Muminki i Smerfy. Z chęcią ucieszę się z każdej pocztówki, która przedstawia bohaterów z tych bajek. Kolejna przyszła do mnie dzisiaj z Białorusi. 
Tu mamy piękną pocztówkę typu singelview. Ostatnio przychodzą do mnie pocztówki, które podobają mi się w 100%. Jestem po prostu zachwycona.  
Pozdrawiam serdecznie. 

1 lipca 2013

To już ROK z Postcrossing !


Czas na prawdę zleciał bardzo szybko. Dzisiaj miną rok, jak zalogowałam się do projektu postcrossing.com. Dokładnie rok temu wylosowałam swój pierwszy adres, należał on do dziewczyny z Finlandii.

Chciałabym zrobić małe podsumowanie:
Ogólnie posiadam pocztówki z 32 państw z całego świata. Łączna ilość pocztówek wypisanych, które mam w swojej kolekcji sięga około 120 sztuk. Pocztówek czystych czekających na wyyłkę posiadał około 600 sztuk. 

Aktualnie prze projekt postcrossing wysyłałam 66 pocztówek z czego 58 doszło szczęśliwie do adresatów, a dostałam 59 pocztówek. 

Koresponduje listownie z osobami z całego świata. 

Poznałam wielu ciekawych ludzi z całego świata, ale także i z Polski. Również dokładnie rok temu zarejestrowała się na polskim forum o postcorssingu. Tam również poznałam wielu wspaniałych ludzi, są bardzo pomocni w każdej sytuacji. Dziękuję za wszystko! 

Oczywiście dzisiaj ogłoszenie wyników konkursu... Losowanie nastąpiło w maszynie losującej (miseczka)... Moje rączki wylosowany numer: 

8 - czyli zaneta1509  GRATULACE!!! 

Bardzo proszę o skontaktowanie się ze mną przez meila : agneskowa@o2.pl 


Chcę was też poinformować,  że na blogu pojawi się nowy dział dotyczący nauki języków. Ostatnio strasznie zaniedbałam ten temat i brakło mi motywacji do jakichkolwiek działań. Dlatego myślę, że blog może pomóc mi motywacyjnie. 

Serdecznie pozdrawiam :)